Follow us on Facebook Follow us on Twitter Watch us on YouTube
Rejestracja
  • Minecraft X-Box 360 Edition - Recenzja


    Drodzy Parafianie, zebraliśmy się tutaj aby przedyskutować pewien fenomen, który towarzyszy grze Minecraft dostępnej na komputery klasy PC dokładnie od dnia 18 listopada 2011 roku (pełna oficjalna, premierowa, finalna), Androida, iOSa a obecnie na konsolę X-Box 360. Na wstępie jednak chciałbym zaznaczyć, że nigdy wcześniej nie miałem przyjemności zapoznania się z tym tytułem ponieważ jakoś tak no... nie miałem okazji nazwijmy to. Kiedy dowiedziałem się, że pojawi się wersja na konsolę Microsoftu, jako gracz oraz recenzent gier głównie konsolowych, nie mogłem przejść obojętnie obok tego wydarzenia. Toteż kiedy gra tylko się pojawiła, doładowałem sobie konto Live i dokonałem zakupu za kwotę 1600MP. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy po zakupie to fakt, że cała gra waży zaledwie 110MB (plus/minus) i generalnie w żadnym stopniu nie obciąża konsoli (czy to pod względem wydajności, czy temperatury, czy po prostu jej zmęczenia mówiąc kolokwialnie) Panie i Panowie, to jest gra śmigająca głównie na silniku tudzież języku JAVA, zaskoczeni?

    Pozwolę sobie na krótką lekcję historii mimo iż nie wyglądam jak nauczycielka ze snów gimnazjalistów (wiecie, krótka spódniczka, biała bluzeczka, czerwone usta delikatnie rozchylone, które tylko czekają aby wywołać nieszczęśnika do zaliczenia... znaczy się odpowiedzi) tak więc przejdźmy zatem to kilku konkretów. Datę premiery gry (tej podstawowej) już znacie, twórcą gry jest niejaki Markuss Persson, który za dochody uzbierane ze sprzedaży gry założył własną firmę MojangAB i postanowił kontynuować dalszy rozwój Minecrafta. Jak sam twierdzi, główną inspiracją do stworzenia tej gry były takie tytuły jak Infiniminer, Dwarf Fortress oraz Dungeon Keeper. Dokładnie od 1 grudnia roku 2011 głównym projektantem gry stał się Jens Bergensten i pozwólcie w tym momencie, że pominę wszystkie kwestie dlaczego stało się tak a nie inaczej – zainteresowanych całą sytuacją w firmie MojangAB odsyłam do sieci aby pogrzebali nie aż tak głęboko i wyszukali pożądane informacje.
    W tym też momencie, grzechem byłoby nie wspomnieć o tym jaką ogromną popularnością cieszy się gra Minecraft. Wybaczcie, ale nie znam drugiej gry z tak ogromną rozwiniętą społecznością oraz liczbą fanów! Zresztą zobaczcie sami, na oficjalnej stronie zarejestrowało się około 27 000 000 graczy, a grę kupiło ponad 5 600 000 osób (są to najnowsze dane – kwiecień 2012 roku) i co ciekawe, te liczby każdego dnia ciągle wzrastają! Teraz pojawiła się recenzowana tutaj właśnie wersja na konsolę Microsoftu i po prostu jestem w szoku! Takiego zainteresowania, takiego zakochania w grze jeszcze w swoim życiu nie spotkałem. Wyobraźcie sobie, że w przeciągu 24 godzin od pojawienia się Minecrafta na X'ie, gracze pobrali przeszło 500,000 egzemplarzy gry. Microsoft następnego dnia ogłosił, że jest to najszybciej sprzedająca się i najwięcej razy pobrana gra z całej usługi Marketplace Arcade. Sami przyznacie, że te liczby robią piorunujące wrażenie i tylko potwierdzają, że gra jest naprawdę rewelacyjna prawda?


    No właśnie, prawda to czy nie. Jak już wspomniałem wam na samym wstępie, nigdy nie miałem okazji sprawdzenia wersji Minecraft na jakiejkolwiek innej platformie niż właśnie X-Box 360. Czytałem wiele razy, że społeczność graczy na PC żyje tą grą, rozwija ją, rozbudowuje, dodaje własne rzeczy i inne badziewia dlatego też z racji tego, że był to „mój pierwszy raz z grą”, pozwólcie, że pominę wszelkiego rodzaju porównania, odniesienia czy doszukiwania się różnic.

    Po uruchomieniu gry, pierwsze co rzuca się w oczy to dziwna (żeby nie powiedzieć na początku słaba) grafika. Samo logo twórców, całe tło oraz partnerzy (ich loga) są wykonane w grafice totalnie kwadratowej, rozpikselowanej i ogólnie mogącej odrzuci każdego gracza, który stawia grafikę w grach ponad wszystko inne. Kiedy pojawi się nam główne menu również z łatwością dostrzeżemy, że jest ono wykonane na styl iście oldschoolowy (mało kolorów, prosta czcionka, proste komendy i wszystko podane czarno na białym) Generalnie w głównym menu większej filozofii nie uświadczymy – mamy do dyspozycji standardowe opcje (dźwięk, sterowanie, obraz), tablicę z wynikami oraz rankingami, listę osiągnięć (sztuk 20), zakładkę z dodatkową zawartością do pobrania (na razie pusta) oraz główny przycisk odpowiedzialny za wejście do świata gry.
    Kiedy zdecydujemy się właśnie na ten ostatni przycisk, naszym oczom ujawnią się dwie opcje – Creat New World oraz Play Tutorial. Oczywiście pierwsze co włączyłem to druga opcja ponieważ nie chciałem zostać wrzucony na głęboką wodę i wam również to polecam, bez dyskusji. W tym momencie pominę jednak opisywanie całego samouczka ponieważ jest on w grze przedstawiony naprawdę w bardzo prosty sposób i wyjaśnia wszystko, dlatego przejdźmy zatem do pierwszej opcji, czyli stworzenia własnego świata.

    Generalni opcji tworzenia świata jest jak kot napłakał. Możemy nadać mu nazwę, wpisać kluczowe hasła dla niego oraz wybrać poziom trudności. W następnej kolejności możemy zaznaczyć czy ma to być świat tylko dla nas i naszych znajomych (prywatny) czy ogólnodostępny (online). Kiedy uporamy się już ze wszystkim i wszystko zatwierdzimy gra zacznie generować świat – może to potrwać maksymalnie do jednej minuty.

    Kiedy nasz świat zostanie już wygenerowany zostaniemy losowo wrzuceni gdzieś na planszę tudzież mapę, nazwijcie to jak chcecie. „Boom!” bo inne słowo nie przychodzi mi do głowy a jeżeli przychodzi to jest wysoce niecenzuralne! W tym momencie czujemy się jak Marcin N., który zostaje znokautowany przez maszynę pożerającą „stejki” Mamy 21 wiek, generację konsol z naprawdę mocnymi wnętrznościami a otrzymujemy grę graficznie iście przeciętną – wszystko tutaj jest kwadratowe, wszystko tutaj jest wręcz ociekające pikselami, dziwnymi teksturami oraz animacjami. W tym również momencie poczujemy się jak Robinson Crusoe ponieważ zorientujemy się, że jesteśmy tak jakby rozbitkiem, który nie posiada przy sobie zupełnie niczego (prócz mapy) i czym prędzej musi zadbać o to by znaleźć jakiś dach nad głową czy inne schronienie. Jak to ja, gość ogólnie kozak i rambo, olał wszystkie opisy wcześniej czytane na temat gry i udał się w głąb wyspy (mój świat akurat wygenerował się jak wyspa) w celu powiedzmy zwiedzania. Kiedy sobie tak chodziłem i zwiedzałem, tu coś zebrałem, tam coś wykopałem nagle zrobił się wieczór (całkiem przyjemny zachód słońca, bardzo przyjemna kolorystyka) a następnie zapadła noc. Muzyka automatycznie zmieniła się na bardziej mroczną a ja zacząłem się zastanawiać czy nagle straciłem już całkiem wzrok czy może mój telewizor odmówił posłuszeństwa – noc tutaj wygląda jak noc, mrok to mrok i naprawdę w ciemności widać jedno wielkie gó*no. No ale, będąc dawniej w wirtualnych harcerzach, wykorzystałem swoje doświadczenie i kierowałem się gwiazdami oraz poświatą księżyca (tutaj muszę przyznać, że jest to zrobione naprawdę bardzo klimatycznie i konkretnie) kiedy nagle na mojej drodze stanął... hm, kościotrup i zombie. Uzbrojony jedynie w patyk i kwiatek (dosłownie) rzuciłem się z gromkim „huuuaaah!” na owe pokraki... yhym, game over. Padłem, poległem, kopnąłem w kalendarz i ogólnie gra nakazała mi rozpocząć zabawę od nowa. Brakowało jeszcze tylko napisu w stylu „ej Yakuu idioto, to nie jest SKYRIM! Tutaj liczy się przetrwanie!”

    Pomyślałem sobie „no dobra, gra o przetrwaniu to postaramy się przetrwać” i zacząłem od nowa.
    Gra rzuciła mnie ponownie do mojego świata (zdążył się zapisać) tym razem jednak w zupełnie inną część wyspy. Mając w pamięci czego nauczył mnie samouczek zacząłem kopać rękami (dosłownie) w ziemi aby odzyskać kostkę ziemi, następnie zacząłem ścinać drzewo (też ręką, niestety narzędzia nie posiadałem tak więc trwało to wieki) aby również odzyskać surowiec, w tym przypadku drewno. Mając już niezbędne składniki postanowiłem przerobić drewno na deski (znowu kwadratowe „cosie”) i wybudować coś, co przypominałoby dom. Postawiłem ściany, ułożyłem podłogę i... zapadł zmrok! Cholera, a gdzie drzwi, dach i okna?! No nic, pomyślałem, że siedząc po ciemku zamknięty w czterech ścianach nic mnie dopadnie. Yhym, teoretycznie nie dopadło ale słysząc wszystkie pomrukiwania na zewnątrz, stukanie i drapanie w ściany spanikowałem i wybiegłem z domku po czym oczywiście zginąłem.


    Dobra, bez stresu, podejście numer trzy hah! Znowu moja wyspa, znowu inne miejsce. Szybkie ścinanie drzew, stawianie ścian, dachu i... chwila, a co z drzwiami?! Spokojnie, twórcy o wszystkim pomyśleli. Pod przyciskiem „X” znajdziemy podręczne menu craftingowe, w którym to możemy wykonać podstawowe rzeczy takie właśnie jak deski, patyki (rączki do narzędzi tudzież broni), pochodnie czy stół craftingowy. Oczywiście, każdy z przedmiotów wymaga zdobycia bądź przerobienia odpowiednich składników, ale generalnie podstawowe przedmioty nie wymagają jakiejś większej filozofii. Wracając do przetrwania, szybko nazbierałem potrzebne przedmioty do wybudowania stołu craftingowego, ustawiłem go w mojej niedokończonej chatce i... zbladłem. Kiedy otwarłem menu wyżej wspomnianego stołu zbaraniałem! Ile tutaj jest możliwości budowania czy tam wyrobieniu rzeczy! Szok! Naprawdę możecie stworzyć generalnie co tylko chcecie (mając odpowiednie składniki odpowiednio zebrane i przetworzone) dla przykładu napiszę wam, że aby stworzyć pochodnię oświetlającą ciemne pomieszczenia potrzebujecie węgiel oraz kawałek patyka (ta rączka, o której wspominałem wam wcześniej) Patyk wyrobicie ścinając drzewo, przerabiając drewno na deski i generalnie to koniec, wystarczy później jedno kliknięcie. Jeżeli natomiast będziecie chcieli pozyskać węgiel to macie dwie opcje. Pierwsza to udanie się do jakiejś jaskini i wykopanie go (potrzebujecie do tego kilof oraz coś do oświetlenia korytarzy bo inaczej macie swoją śmierć zagwarantowaną) natomiast druga to postawienie (zbudowanie) pieca, w którym to pozyskacie węgiel (może być również drzewny) opalając w specjalny sposób drewno. Chwytacie motyw? To jest naprawdę gra traktująca o przetrwaniu i to pełną parą!

    No dobrze, postawiłem więc ów stół, zbudowałem drzwi, wstawiłem je i... okna, gdzie są okna? No jak to gdzie? Trzeba je zbudować! Potrzebne do tego będzie piasek (bądź piaskowiec), który pozyskamy na plaży lub w górach, następnie piec (patrz akapit wyżej), materiał zapalający (np. drewno) i to wszystko. Wrzucamy piasek do pieca (miejsce na składniki) oraz dodajemy podpałkę (drewno) i po jakimś czasie nas piec wyprodukuje (chyba w tym przypadku lepszym słowem byłoby wypali) dla nas kostkę szkła, czyli właśnie nasze upragnione okno. Ufff... mamy chatkę, mamy drzwi, mamy okna więc chyba przetrwamy tą noc. No tak, przetrwaliśmy, przeżyliśmy mimo iż siedzieliśmy w całkowitym mroku (nie starczyło mi dnia i czasu na wyrobienie pochodni czy tam latarenki, która by rozświetliła mi domek nie wspominając już o łóżku, które przyspieszyło by noc). Następnego dnia było już łatwiej ponieważ mogłem się skupić na wyrobieniu sobie podstawowych narzędzi, właśnie jakiegoś źródła światła oraz pozyskaniu czegoś do jedzenia (ryby, owoce, warzywa, mięso itp. itd. można oczywiście przetwarzać je w piecu w celu uzyskania bardziej życiodajnego pokarmu) Od tego momentu moja przygoda w świecie Minecraft rozpoczęła się na dobre. Kolejne dni mijały na coraz to głębszym zwiedzaniu wyspy, ubijaniu co łatwiejszych potworków, pozyskiwaniu materiałów i generalnie przeżywaniu coraz to ciekawszych przygód. W tym momencie muszę wam zaznaczyć, że gra Minecraft nie posiada absolutnie żadnej fabuły, historii czy czegokolwiek chociażby zbliżonego. Tutaj chodzi po prostu o przetrwanie, zwiedzanie, odkrywanie nowych terenów, przeżywanie ciekawych przygód w pojedynkę bądź samemu (online i offline dostępny bez najmniejszych problemów z drobnym wyjątkiem, niestety)

    Wygenerowany świat jest całkiem sporty. Dodatkowo, wraz z naszymi postępami w grze "buduje się" on sam. Według wszelkich plotek w sieci oraz częściowo potwierdzonych informacji przez producentów, gra będzie równie mocno wspierana dodatkami jak wersja dostępna na komputery PC. Podobno świat ma również zostać nieograniczony (w wersji na PC nie posiada granic oraz limitów, wersja X-Box 360 zamknięta została do rozmiarów naszej przenośnej mapy w grze) a gracze mają otrzymać większość dostępnych rzeczy, które zdążyły się już pojawić na PC.


    W ten właśnie sposób, czyli na zasadzie opisania kilku dni w grze Minecraft, można grę najlepiej opisać i wam przedstawić. Sami widzicie, że jest to produkt inny niż wszystkie i nie każdemu się spodoba. Sami również zauważyliście, że po jakimś czasie całkowicie przestałem wam wspominać o grafice bo generalnie po dłuższej chwili spędzonej z grą przestaje się zwracać na nią uwagę a nawet, zdarzają się momenty, że potrafi ona być całkiem przyjemna dla oka i ogólnie nie można mieć do niej oraz do twórców pretensji – taki jest urok i charakter tej gry i przyznam się wam bez bicia, że nie wyobrażam sobie Minecrafta z grafiką pokroju Skyrima czy czegoś podobneg. Ta gra musi zostać z taką grafiką i takim silnikiem, koniec i kropka. Na plus zasługuje również strona audio, która również jest bardzo charakterystyczna dla gry (głównie chodzi o wszelkiego rodzaju odgłosy i dźwięki) natomiast muzyka absolutnie nie przeszkadza i potrafi wręcz odprężyć zmęczone ucho po całym dniu w pracy bądź szkole.

    Sterowanie również jest dopracowane do perfekcji i zajmie wam naprawdę kilka minut aby wszystko poznać, opanować i generalnie poruszać się bez najmniejszych problemów. Poszczególne komendy tudzież opcje są rozmieszczone pod przyciskami tak, że po jakimś czasie nawet się o tym nie myśli gdzie co jest tylko wciska się intuicyjnie - standardowo po "A" mamy skok, pod "X" podręczne menu craftingowe, "Y" otwiera nasz ekwipunek, "B" służy do wyrzucenia danego przedmiotu, który aktualnie trzymamy w ręce, "LT" to przycisk do układania wszystkiego natomiast "RT" służy do posługiwania się rękami tudzież narzędziami.

    Wspomniałem wam też wcześniej, że gra posiada tryb multiplayer zarówno online (standardowe łączenie się w sieci na jednym ze stworzonych światów z innymi graczami ) oraz offline (do 4 graczy na jednej konsoli, w każdym momencie inni gracze mogą do nas dołączyć wciskając na kontrolerze po prostu przycisk "start"). Pamiętajcie jednak, że jeżeli macie starszej generacji telewizor (SD/CRT) to nie pogracie ze znajomymi na jednej konsoli - przypominam raz jeszcze!

    Zdanie końcowe
    Przyznaję się wam w tym momencie, że wcześniej byłem nastawiony całkowicie anty tej grze. Ogólnie nie potrafiłem pojąć jej fenomenu i faktu, że prawdopodobnie ma najwięcej fanów na całym świecie. Muszę jednak to wszystko wstawić w ramy czasu przeszłego ponieważ po zapoznaniu się z wersją na X-Boxa 360 jestem grą po prostu oczarowany i zafascynowany bez dwóch zdań. Kiedy ogląda się Minecrafta na YouTube tudzież na obrazkach to po prostu nie czuje się tej całe magii, którą ta gra posiada. Kiedy natomiast sprawdzi się ją na własnej skórze można wpaść w ten świat po uszy i przez bardzo długi okres pozostać w nim nie dając znaku życia.

    Spytacie pewnie jeżeli to jest taka wyjątkowa i inna gra to dla kogo jest ona nastawiona, czy dla graczy niedzielnych, czy hardcorowych a może casualowych? Hm, ciężko jest mi odpowiedzieć na to pytanie, wydaje mi się, że jest to gra dla ludzi, którzy chcą spróbować czegoś zupełnie innego, takich, którzy nie będą zwracali uwagę na grafikę oraz proste (teoretycznie) rozwiązania w grze. Takich, którzy chcą przeżyć naprawdę niezapomnianą przygodę, poczuć się jak Robinson Crusoe i świetnie się przy tym bawić. Przyszedł w tym momencie też czas aby wystawić grze oceny, żeby generalnie ją ocenić i powiem wam, że miałem z tym naprawdę duży problem. No bo powiedźcie sami, jak ocenić coś co generalnie nie ma konkurencji ponieważ jest jedyne w swoim rodzaju i prawdopodobnie pozostanie takie aż po kres obecnej generacji konsol? Najchętniej nie oceniałbym tej gry wcale, pozostawił ją po prostu bez oceny z drobnymi komentarzami i tyle. Dlatego też z tego miejsca proszę was abyście potraktowali poniższe oceny bez odniesień do innych gier. Pamiętajcie również, że nie ma tutaj za grosz porównania do wersji PC ponieważ w takową nie grałem.

    Grafika – 9,0
    Ocena taka a nie inna. JAVA na początku odrzuca ale po czasie gracz się do niej przyzwyczaja i całkowicie nie zwraca na nią uwagę. Generalnie nie wyobrażam sobie tej gry gdyby miała mieć inną grafikę. To jest charakterystyczny cecha tej gry i taka ma pozostać!

    Dźwięk – 9,0
    Wszystko na swoim miejscu. Pomrukiwania stworków bardzo klimatyczne a odgłosy otaczającego nas świata potrafią zachwycić. Muzyka również stoi na wysokim poziomie i efektywnie potrafi odprężyć.

    Gameplay – 10,0
    Ocena mówi sama za siebie. Warto również dodać, że interfejs konsolowy sprawdza się genialnie – jest przejrzysty, klarowny, łatwy w obsłudze i nie stwarzający żadnych problemów.

    Ocena końcowa – 9,0
    Człowiek (czyli ja), który był nastawiony anty do tej gry pokochał ją od pierwszego zagrania. Tego się nie da opisać słowami, to trzeba przeżyć na własnej skórze!
    razy skomentowano 16 razy skomentowano
    1. Awatar CZUM
      CZUM -
      Skąd za grafikę 9 to ja nie wiem. Znaczy się wiem
      Generalnie nie wyobrażam sobie tej gry gdyby miała mieć inną grafikę. To jest charakterystyczny cecha tej gry i taka ma pozostać!
      i rozumiem, że ta ocena odnosi się wyłącznie do Minecrafta i nie powinna być porównywalna z innymi grami, bo wwóczas ocena dla Minecrafta to = ZERO.
    1. Awatar Yakuu
      Yakuu -
      Ręce mi kiedyś z wami opadną... możecie czytać CAŁE recenzje a nie fragmentami? Zerknij tylko nad pierwszą ocenę na tekst, na to co jest POGRUBIONE.

      Najchętniej nie oceniałbym tej gry wcale, pozostawił ją po prostu bez oceny z drobnymi komentarzami i tyle. Dlatego też z tego miejsca proszę was abyście potraktowali poniższe oceny bez odniesień do innych gier. Pamiętajcie również, że nie ma tutaj za grosz porównania do wersji PC ponieważ w takową nie grałem.
    1. Awatar SLY
      SLY -
      A ja dodam tylko tyle. Mój bratanek który ma 11 lat, włączył Minecrafta na PC i od tamtego czasu, a było to z 2 miesiące temu wszystkie inne gry leżą na półce. A uwierzcie mi ma w czym wybierać.

      Gra ma w sobie coś takiego, że nie wiadomo dlaczego ale przyciąga na długie godziny i nawet się nie obejrzysz a jest 3 w nocy.
    1. Awatar Yakuu
      Yakuu -
      Coś w tym jest lol Ja też mam kilka innych dobrych gier a jakoś bardzo chętnie odpalam "Górnika" LoL A jak pomyślę, że początkowo byłem nastawiony na "NIE" to generalnie jest mi wstyd lol
    1. Awatar Faith
      Faith -
      Hmmm chyba jest to jedna z lepszych recenzji Minecrafta na Xboxa jaką miałam okazję czytać Właśnie dlatego, że nie posiada żadnych odniesień do wersji komputerowej czy innych gier, brawo! Skupiłeś się wyłącznie na tym co konsolowa wersja ma do zaoferowania i co prezentuje.

      Odnośnie samej gry to nie potrafię zrozumieć jej fenomenu, ale przyznaję się, że grałam w wersję PC a teraz z wielką przyjemnością zakupię wersję konsolową Tak jak Yakuu napisał, w niej tkwi jakaś magia, która nie potrafi sprawić aby gracz się od niej oderwał. Może jest to spowodowane tym, że gra "pachnie" klasycznymi tytułami oraz początkiem całej ery gier. Sama nie wiem, ale jest generalnie rewelacyjna i tyle. Liczę na to, że będzie tak samo mocno wspierana jak jej "starsza siostra"
    1. Awatar Maniako
      Maniako™ -
      Yakuu a grałeś już w multi? Fajnie się pogrywa? Nie mogę się zdecydować czy wydać te aż 1600 punktów na Minecrafta. Trzeba przyznać, że z ceną to nieco przesadzili. Gdyby było więcej osób to można by zbudować jakąś wysepkę g4mers.pl i wspólnie na niej zamieszkać .
    1. Awatar Yakuu
      Yakuu -
      Czy ja wiem czy przesadzili, trzeba pamiętać, że zapłacimy tutaj tylko raz (prawdopodobnie) a reszta usprawnień będzie całkowicie za darmo.

      Yep, grałem, sprawia to naprawdę bardzo dużo frajdy takie wspólne kopanie, zwiedzanie i budowanie
    1. Awatar taz
      taz -
      Kuwa, zagrałem u kumpla w to na Xboxie. Pierwszy raz grałem w grę w której sterowałem "sobą" w końcu to mój życiowy zawód Z powodu tej gry i gearsów postanowiłem kupic Xa
    1. Awatar Yakuu
      Yakuu -
      Gratki Tazior Jak dokonasz zakupu to daj znać - również posiadam X'a, Minecrafta i Gearsy - to pogramy razem hehe!

      Górnik jest naprawdę konkretną gierką, jak tylko go odpicują do wielkości wersji PC to będzie naprawdę konkretnie!
    1. Awatar Maniako
      Maniako™ -
      No trzeba będzie w końcu kupić tego Minecrafta na konsoli Microsoftu, ale mimo wszystko czekam na jakąś promocję. Taz jeśli jesteś górnikiem to wielki szacunek dla Ciebie. Kupuj Xboxa bo przyda się tu coraz więcej graczy multiplatformowych.
    1. Awatar taz
      taz -
      Dobra, konsola kupiona, teraz czas na Minecrafta i headseta i panowie, możemy ruszać w przygodę
    1. Awatar Yakuu
      Yakuu -
      Kupuj bo czekam Założymy swój własny świat hehe!
    1. Awatar taz
      taz -
      Nono, wspólne wyprawy. Wspólne jedzenie, narzędzia lol to będzie miazga
    1. Awatar Yakuu
      Yakuu -
      Przypominam!

      Gra doczekała się kolejnego patcha, darmowego. Został wprowadzony tryb SURVIVAL oraz CREATIVE plus kilka(set) dodatkowych rzeczy. Pełna lista poniżej.
      Spoiler!


      Gra pomalutku zaczyna być zbliżona do tej z wersji PC. Twórcy już dłubią nad kolejnym patchem i usprawnieniami
    1. Awatar Maniako
      Maniako™ -
      Mam na koncie 2600 Microsoft Points więc teoretycznie mógłbym już ją kupić ale wciąż nie mogę się zdecydować. Czekam też na DLC do THPS HD więc trzymam te MSP. Kusi mnie ten Minecraft już od dłuższego czasu ale cena wydaję mi się jednak za wysoka.
    1. Awatar Yakuu
      Yakuu -
      Cena jest jak najbardziej OK jeżeli o chodzi o "Górnika" Gra oferuje już naprawdę BARDZO dużo tak więc spokojnie można kupować. Pamiętaj Maniak, płacisz tutaj TYLKO RAZ, wszystkie DLC do gry są i będą darmowe z wyjątkiem zbędnych skórek dla postaci (cena 160MP bodajże)

      Tak więc spokojnie bierz bo jest to inwestycja na BARDZO długi czas

      UWAGA!

      Gra doczekała się kolejnego patcha, więcej informacji znajdziecie ---> TUTAJ!
    razy skomentowano Zostaw komentarz

    Kliknij tutaj, aby się zalogować

  • G4MERS w sieci:

     
  • Nasze recenzje

     
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:15.