Follow us on Facebook Follow us on Twitter Watch us on YouTube
Rejestracja
  • Rambo w swojej grze nie krwawi, za to ja wypruwam sobie flaki [RECENZJA GRY]


    Wiedziałem, że będzie słabo, spodziewałem się tego już od pierwszej zapowiedzi gry. Jednak to, co zobaczyłem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Mój mózg nie mógł pojąć, jak można stworzyć coś tak strasznego, opartego na takim fajnym pomyśle. Wszelka nadzieja, że będzie lepiej prysła wraz z odpaleniem gameplay'u - wstyd się przyznać, ale tą grę zrobili nasi, z Polski... G4MERS.PL przedstawia recenzje gry Rambo: The Video Game!

    Pierwsza krew została przelana
    Historia Johna Rambo nie jest nikomu obca, każdy zna (a jak nie to powinien nadgonić zaległości) jak ten weteran z Wietnamu musiał sobie poradzić z przystosowaniem do rzeczywistości, w której na własnej ziemi, we własnym kraju, traktowanym się jest jak ten, przeciwko komu walczyło się na obczyźnie. Niektórzy potrafią sobie z tym radzić, inni jak John Rambo nie. Scenariusz tej powszechnie rozpoznawalnej trylogii filmowej stał się podstawą do napisania fabuły gry RAMBO: The Video Game.



    Fabuła gry skupia się na najważniejszych i najbardziej charakterystycznych wydarzeniach z każdej z trzech odsłon kultowego filmu z Sylvestrem Stallonem. Powyżej możecie obejrzeć zapis jednego z rozdziałów gry, który poświęcony jest tym wydarzeniom, jakie miały miejsce w miasteczku, do którego zmęczony wojną Rambo się udał. Postarano się nie udziwniać niczego i praktycznie wiele momentów, jakie zaobserwujecie w grze, to żywcem wyjęte sceny z filmowego odpowiednika. Sprawnie postąpiono z wpleceniem w grę oryginalnych dialogów, zatem John Ramobo przemawia głosem Sly'a, a pułkownik Samuel Trautman mówi głosem nieżyjącego aktora Richarda Crenna. Pod tym względem i do tego momentu wszystko wygląda tak, jak sobie to zaplanowaliśmy. Jest świetna baza do scenariusza gry, są oryginalne głosy, ale najwyraźniej brakuje oryginalnego pomysłu i przede wszystkim brakuje wykonania.


    Powyższy screen pochodzi z recenzowanej wersji gry i odzwierciedla rzeczywisty stan rzeczy, czyli nomen omen pokazuje jaka ta gra jest. Co gorsza i co jeszcze rzadziej jest spotykanym - jest to zrzut ekranu z przerywnika animowanego, które w grze RAMBO: The Video Game prezentują żenująco kiepski pokaz braku umiejętności w tworzeniu animacji i oprawy graficznej. Od razu uspokajam, to że filmik są takie fatalne nie oznacza, że reszta w grze prezentuje równie słaby poziom, jednakże fajerwerków się nie spodziewajcie. Ba! Nawet nie możecie liczyć na kapiszony.

    Zanim jednak przejdę do bezprecedensowego punktowania Rambo i polskich twórców gry ze studia Teyon Games przyjrzyjmy się bliżej temu, co stanowi sól tej produkcji, czyli gameplay'owi.

    "Szynowiec" pełną gębą
    W zamierzchłych czasach gamingu gry FPS, w których gracz sterował wyłącznie celownikiem na ekranie cieszyły się zainteresowaniem, teraz już dawno odeszły w zapomnienie. Sporadycznie od czasu do czasu pojawia się jakiś tytuł, który próbuje w mniej lub bardziej udany sposób nawrócić do minionej epoki. RAMBO: The Video Game nie jest w tej kwestii osamotniony, chociaż ta produkcja okazała się być najsłabszą tego typu, w jaką miałem okazję grać.


    Zasadniczo gameplay podzielony jest na dwa elementy. Jeden to czysta rozwałka, w której John dzierży w dłoni konkretny karabin z niekończącą się liczbą sztuk amunicji, kilka granatów oraz broń zapasową. Drugi z kolei to sekwencje QTE, które polegają na wciskaniu odpowiednich buttonów pojawiających się na ekranie lub też ich mashowaniu w celu osiągnięcia pożądanego efektu. Czasami zdarza się, że jedna lokacja składa się i z jednego jak i z drugiego elementu rozgrywki.

    razy skomentowano 6 razy skomentowano
    1. Awatar Niezarejestrowany
      Niezarejestrowany -
      Wiedziałem że z tego nic dobrego nie wyjdzie.
    1. Awatar Alfred-demolka
      Alfred-demolka -
      Widziałem u mnie w MM za 109 zł na PS3 i X360 oraz 99zł na PC. Już chciałem kupić, ale zajrzałem na tył pudełka i obejrzałem screeny jakie tam były. Dobrze, że nie kupiłem XD

      Jaki jest sens wydawać takie coś w pudełku? Jaki w ogóle jest sens wydawać i tworzyć takie coś?
    1. Awatar Yakuu
      Yakuu -
      Poleje się krew za ten tytuł... Co za gniot heh
    1. Awatar TinTin
      TinTin™ -
      Hahahahahahahah Xd OMFG XD Nie sądziłem, że jak tu wejdę to zobaczę, że ten "MEGA-HIT" będzie miał recenzję Hahahahahahahahahah.
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      Jezus.... jaki szit!
    1. Awatar Niezarejestrowany
      Niezarejestrowany -
      Nie jestem jakimś specjalnym waszym fanem. Nawet nie regularnie do was wbijam, nawet z rzadka komentuje - bo po co?! Ale tutaj musiałem napisać swoje 3 grosze.

      Oto one. 3 grosze.
    1. Awatar CZUM
      CZUM -
      @up
      Musisz nasz częściej odwiedzać, a najlepiej się zarejestrować, bo to, co trafia na stronę główną to zaledwie namiastka tego, co czekan na Ciebie i Was wszystkich, którzy nie dokonali rejestracji na naszym forum.
    razy skomentowano Zostaw komentarz

    Kliknij tutaj, aby się zalogować

  • G4MERS w sieci:

     
  • Nasze recenzje

     
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 14:12.